Artykuł sponsorowany

Dlaczego zalana przedwojenna kamienica wymaga innych metod odprowadzania wilgoci niż współczesny blok

Dlaczego zalana przedwojenna kamienica wymaga innych metod odprowadzania wilgoci niż współczesny blok

Zalana przedwojenna kamienica reaguje na wodę zupełnie inaczej niż współczesny budynek wzniesiony w technologii żelbetowej czy szkieletowej. Odmienne materiały budowlane, specyficzne zaprawy oraz historyczny sposób wznoszenia konstrukcji wymuszają zastosowanie specjalistycznych procedur odprowadzania wilgoci. W takich obiektach woda penetruje przegrody niezwykle głęboko i tworzy ukryte zastoje, które potrafią przetrwać w murach miesiącami. Standardowe wietrzenie i suszenie powierzchniowe okazuje się tu całkowicie nieskuteczne, a błędnie dobrana technologia wyrządza nieodwracalne szkody w zabytkowej tkance.

Wchłanianie wilgoci przez stare mury i stropy

Porowata cegła oraz grube, tradycyjne tynki w przedwojennych budynkach wykazują silne właściwości higroskopijne. Materiały te wchłaniają wodę przez pory i kapilary, a następnie zatrzymują ją głęboko w rdzeniu ściany. Podciąganie kapilarne sprawia, że ciecz migruje w górę muru oraz na boki, obejmując znacznie większy obszar, niż wskazywałoby na to zlokalizowane miejsce wycieku. Sytuacja ta skutecznie blokuje odparowanie cieczy do otoczenia. Zewnętrzne warstwy tynku pod wpływem ogrzewania schną szybciej, podczas gdy wnętrze półmetrowego muru pozostaje krytycznie nasączone wodą.

Poważnym wyzwaniem technologicznym w starych kamienicach są również poziome konstrukcje nośne. Woda stagnująca w drewnianych stropach oraz wypełniającej je materiałem izolacyjnym polepie powoli niszczy strukturę nośną poprzez wywoływanie korozji biologicznej. Mokre legary i wilgotna warstwa gliny, gruzu czy żużlu stanowią idealne środowisko inkubacyjne. Zastój wody w wypełnieniu stropu inicjuje agresywny rozwój pleśni i grzybów domowych, które ostatecznie całkowicie degradują drewno.

Dobór agregatów do wysokich pomieszczeń historycznych

Przygotowanie frontu robót w kamienicach wymaga zastosowania innych przeliczników wydajności sprzętu. Kluczowym czynnikiem przy dobieraniu agregatów kondensacyjnych do wysokich, historycznych wnętrz jest całkowita kubatura, a nie tylko powierzchnia posadzki. Wykorzystywane turbiny i osuszacze muszą zapewniać przepływ powietrza na poziomie co najmniej dwóch trzecich objętości pomieszczenia na godzinę. Silnie zalane wnętrza o nietypowych proporcjach wymagają jeszcze mocniejszego sprzętu, a branżowe wytyczne wskazują w takich przypadkach konieczność osiągnięcia przepływu rzędu nawet pięciokrotności tej objętości.

Istotną rolę odgrywa też lokalizacja geograficzna samego obiektu oraz warunki zewnętrzne. W gęstej śródmiejskiej architekturze naturalny mikroklimat podnosi bazową wilgotność otoczenia, dlatego profesjonalne osuszanie w Gdańsku wymusza użycie maszyn o znacznie podwyższonej wydajności przepływowej. Cyrkulacja powietrza w wysokich pokojach musi na bieżąco oddzielać wilgoć materiałową i kompensować wpływ chłodniejszego, nasyconego morską wilgocią powietrza z zewnątrz.

Pomiary wilgotności i bezpieczeństwo konstrukcji

Weryfikacja postępów prac w grubych, historycznych murach wymaga bezbłędnych narzędzi diagnostycznych. Zaawansowane termowizyjne mapowanie oraz bezinwazyjne wilgotnościomierze kontaktowe pozwalają upewnić się, że środek kilkudziesięciocentymetrowej ściany oddał całą wodę zgromadzoną po awarii hydraulicznej. Odczyty z takich urządzeń chronią strukturę przed niepotrzebnymi odwiertami badawczymi i minimalizują ingerencję w oryginalną materię zabytku.

W codziennej praktyce firma STANKAR ze Starogardu Gdańskiego stosuje pomiary parametrów materiałowych ściśle dostosowane do wymagań certyfikacji IICRC i standardu S500. Diagnozując budynki po zalaniach na Pomorzu oraz Warmii-Mazurach, technicy opierają decyzje o zakończeniu procedur wyłącznie na wynikach skanowania. Bezpieczne wyciągnięcie wody ze starych murów wymaga precyzji i czasu. Przedwczesne zakończenie prac prowadzi do szybkiego powrotu problemu wilgoci oraz ponownego, jeszcze intensywniejszego rozwoju pleśni w głębi muru.